Jej usta otwierają się, ale słowa nie nadchodzą. Szok zalewa jej twarz i po raz pierwszy nie wie, co powiedzieć.
– Noah – wydusza z siebie drżącym głosem. – Ty naprawdę jej bronisz?
– Mówię ci, żebyś przestała – odpowiadam tonem niskim, lecz stanowczym. – Nie będę tolerował więcej kłamstw, Brook. I nie pozwolę ci znów jej lekceważyć.
Jej twarz wykrzywia się w mieszaninie złości i niedowierzania. –






