– Co ze mną?
– Powiedz mi coś, co nie jest stresujące ani smutne.
Śmieje się, przeczesując dłonią włosy. – Cóż... lubię gotować, ale jestem beznadziejny w trzymaniu się przepisów, więc wszystko wychodzi albo niesamowite, albo niejadalne.
Uśmiecham się szeroko. – To urocze.
– Kiedyś pozwolę ci spróbować tych jadalnych rzeczy.
Pieką mnie policzki, zanim zdążę nad tym zapanować i przez sekundę ledwo






