SIERRA.
Odchodzę od Adriana z uśmiechem na twarzy… ale w chwili, gdy jestem z dala od niego, mój uśmiech znika, a serce znów zaczyna walić.
Nie ze strachu. Nie z powodu tego, co się stało. Ale z powodu możliwości, że mógłby się obejrzeć i zobaczyć czekający na mnie samochód, lśniący, czarny i niewątpliwie drogi. Samochód, który nie pasuje do wersji mnie, którą on zna.
Jestem tylko badaczką i jasne






