Przechodzi mnie dreszcz, gdy czytam jego wiadomość, i cholera, fakt, że Adrian sprawdził, co u mnie, zaledwie godzinę po moim powrocie do domu, mówi mi wszystko, co muszę wiedzieć.
Zaczynam pisać odpowiedź, ale jej nie wysyłam. Mój kciuk wisi nad ekranem, gdy wpatruję się w słowa.
Co ja mam w ogóle napisać?
[Dotarłam bezpiecznie, dzięki]
Zbyt oschle.
Emoji?
Uch. Nie.
Nienawidzę tego. Nienawidz






