Docieramy do kuchni i natychmiast żałuję każdej decyzji, która doprowadziła mnie do tego punktu, bo Noah tam jest i gotuje… Znowu.
Stoi przy kuchence w T-shircie, napinając przedramiona, gdy przewraca coś na patelni. Zerka w górę, gdy nas słyszy, a jego wzrok ląduje na mnie.
Coś migocze w jego oczach, coś cichego, nieodgadnionego i ciepłego?
– Tato! – krzyczy Nova, niemal wystrzeliwując się na orb






