Moje nogi odmawiają posłuszeństwa. Są przyrośnięte do podłogi, podczas gdy mój umysł próbuje i nie potrafi nadążyć za tym, co widzę.
Przez chwilę jestem przekonana, że mam halucynacje. Że mój zmęczony mózg w końcu pękł i zaczął wytwarzać urojenia w wysokiej rozdzielczości. Ale wtedy mój wzrok zahacza o twarz Cioci Avy. O to, jak jej oczy są wielkie jak spodki, jak jej szczęka dosłownie leży na pod






