SIERRA.
Gapię się w ekran, a cyfry zlewają się ze sobą bez względu na to, ile razy mrugnę.
Wróciłam do pracy, bo choć uwielbiałam być w domu, szybko zaczęłam odczuwać niepokój. Po spędzeniu tygodni u Noaha nie robiąc nic, nie mogłam już znieść siedzenia z założonymi rękami.
Jak dotąd praca pochłaniała mnie na tyle, na ile liczyłam, ale dzisiaj jest inaczej.
– Skup się, Sierra – mówię do siebie.
Ro






