Wyłączam go i sięgam po książkę, ale ostatecznie odkładam ją, gdy po kilku minutach od otwarcia wciąż tkwię na tej samej stronie, czytając tę samą linijkę.
Mój umysł krąży wokół jednej myśli jak sęp. Potrzebuję dowodu. Dowodu, że to Jocelyn to zrobiła. Dowodu, że wzięła mnie na celownik.
Jeśli zdobędę ten dowód, być może uda mi się wyrzucić ją z firmy na dobre. Tolerowałam ją przez lata, ale mam j






