W drodze powrotnej do posiadłości, ani Emerald, ani Brian się nie odezwali. Atmosfera w samochodzie była napięta i ciężka.
Kiedy samochód zatrzymał się przy wjeździe na teren posiadłości, Emerald nawet nie spojrzała na Briana. Otworzyła drzwi i wysiadła bez słowa.
Brian szybko poszedł za nią. Dopiero gdy dotarli do drzwi jej gabinetu, w końcu się odwróciła, wyraźnie zirytowana. "Dlaczego za mną






