— Panno Nixon! — zawołał Filipe.
Słysząc jego głos za sobą, Delia odwróciła się. Stłumiła gniew i zapytała tonem żądania:
— Dlaczego nie zostawiłeś mi nic do jedzenia?
Filipe, przyzwyczajony do temperamentu Delii, odparł spokojnie:
— Panno Nixon, po tym jak Pani dowiedziała się, że nie będzie Pani jadła kolacji, kazała wyrzucić wszystkie resztki. Jeśli jest Pani głodna, może Pani zjeść kilka her






