Darcy się rozłączył.
Twarz Emerald pociemniała z wściekłości. Wzięła głęboki oddech, by się uspokoić, odwróciła się i ruszyła w stronę sali szpitalnej Briana.
George stał na straży przed drzwiami, wyglądając prawie tak źle jak sam Brian.
Gdy Emerald się zbliżyła, ogarnęła wzrokiem jego obrażenia – twarz i ciało pokryte ranami. Pomimo bandaży, krew wciąż przesączała się przez gazę, tworząc makab






