Porcelana roztrzaskała się na podłodze, herbata prysnęła na wszystkie strony.
Sojuszniczka spojrzenie pozostało utkwione w potłuczonych skorupach, a jej oczy płonęły gniewem.
Filipe, który przechodził korytarzem, wszedł do pokoju.
Na widok bałaganu na podłodze nie wydawał się ani trochę zaskoczony. Zamiast tego odwrócił się do Emerald i powiedział: "Pani, pan Nixon się obudził."
Na te słowa gn






