Emerald doskonale zdawała sobie sprawę, że proteza nigdy nie zastąpi prawdziwej nogi, ale jedyne, co mogła zrobić, to stłumić własny ból i smutek, by pocieszyć Briana.
Kiedy jego szloch stopniowo ucichł, wyszła z pokoju z zaczerwienionymi oczami.
…
W swoim gabinecie Emerald natychmiast zadzwoniła do George'a, a jej głos był lodowaty, gdy powiedziała: „Ustal jak najszybciej, kto zaplanował wypad






