Valarie uniosła brew i zadzwoniła do Stefana.
Połączenie odebrano niemal natychmiast, a z głośnika dobiegł nerwowy głos. "V-Veevee? Dzwonisz do mnie?"
"Przeszkadzam?" zapytała Valarie.
"N-Nie! Wcale! Po prostu jestem zaskoczony, to wszystko," odparł Stefan.
Valarie uśmiechnęła się. "Jadłeś już?"
"Ja... uh... n-jeszcze nie... W kafeterii jest nowe menu. Jest naprawdę dobre. Chcesz przyjść spróbować






