Valarie odepchnęła go, z obojętną miną. "Powtórz to za miesiąc."
"Możesz mi zaufać. Dotrzymam obietnicy," zapewnił ją Brandon.
Przez twarz Valarie przemknął cień sarkazmu, ale milczała.
Weszła do willi i dopiero gdy drzwi zatrzasnęły się za nią, Brandon odwrócił się i odszedł.
Z powrotem w sypialni Valarie osunęła się na kanapę, przyciskając palce do pulsujących bólem skroni.
…
Kolejne dni minęły






