Kiedy Stefan wpatrywał się w świeczkę, w jego oczach pojawił się trudny do odczytania błysk emocji. Złożył dłonie, zamknął oczy i pomyślał życzenie.
Po chwili otworzył oczy i zdmuchnął świeczkę. – Dziękuję, Veevee.
– Nie ma za co. Ale jestem ciekawa – czego sobie życzyłeś? – zapytała Valarie.
Stefan uśmiechnął się. – Jeśli ci powiem, to się nie spełni, prawda?
– Sprawiedliwie. Proszę, to jest






