– Już, już. Możesz puścić. Obiecuję, że nie upuszczę – zapewnił Stefana jego współlokator.
Palce Stefana na chwilę zacisnęły się mocniej, zanim powoli rozluźnił uścisk. – Jasne.
Jego współlokator zaniósł tort do reszty, wzywając ich do podzielenia się. Zachował kawałek dla Stefana.
Ten kawałek pozostał nietknięty, aż Stefan poszedł spać.
…
Przez następnych kilka dni Brandon pojawiał się w Wei






