Nyla mówiła dalej: „A Buddy?”
„Pan Mason już poszedł spać” – odparła Lydia.
Nyla skinęła głową, a następnie odwróciła się i skierowała do gabinetu.
Delikatnie pchnęła drzwi i zobaczyła Damona, który mocno spał na kanapie. Cicho weszła do środka.
Kanapa nie była zbyt duża – idealna dla niej, żeby się na niej zdrzemnąć podczas czytania. Ale dla kogoś tak wysokiego jak Damon, wyglądała na raczej cias






