– Nieważne, czy mnie śledzisz, czy nie, to z kim spędzam czas, to moja sprawa. Mam nadzieję, że przestaniesz wtrącać się w moje życie prywatne – powiedziała Valarie.
Brandon chwycił ją za nadgarstek, jego głos był niski i stanowczy. – Valarie, ten miesiąc prawie minął. Nie zapomnij o obietnicy, którą złożyłaś.
Wyrwała się. – Został jeszcze tydzień. Porozmawiamy, kiedy nadejdzie czas.
Po tych słowa






