Valarie westchnęła. "No dobrze. Coś wymyślę..."
"Dobrze. Muszę jutro wcześnie wstać, więc pogadamy później. Dobranoc," powiedziała Nyla.
Po rozłączeniu się Valarie przez chwilę wpatrywała się w telefon, po czym otworzyła czat z Brandonem. Zaczęła pisać, ale nie mogła się zmusić, żeby cokolwiek wysłać.
Nieważne. Nadal był zły. Zajmie się tym jutro.
Odłożywszy telefon, wstała, żeby wziąć prysznic.






