Perspektywa Sofii
Po chwili pozwoliłam oczom powoli się otworzyć i zaczęłam bezwiednie poruszać stopami, zachwycając się tym, jak uroczo wyglądały w tej chwili, odziane w cienkie skarpetki i sandały z naprawdę delikatnymi paseczkami. Wypuściłam głęboki oddech i wciągnęłam kolejny w następnej sekundzie, myśląc o tym, że planowałam dziś zacząć to całe malowanie, mimo że doskonale wiedziałam, iż nie






