POV Luki
Otworzyłem oczy, mrugając, i natychmiast wbiłem wzrok prosto w sufit, mrugając jeszcze kilka razy, by pozbyć się resztek snu, który przywierał do rzęs, a potem powoli przewróciłem się na bok, zanim ostrożnie usiadłem, jęcząc cicho w gardle. Zasłony były zaciągnięte, jak można się było spodziewać, więc nie mogłem wyjrzeć przez okno, ale mimo to nie musiałem sprawdzać nieba, by wiedzieć, że






