Perspektywa Luki
Po ponad pięciu godzinach spędzonych na weselu, wreszcie zbieraliśmy się do domu. Pożegnałem się z Travisem, wymieniając kontakty i obiecując, że wyskoczymy gdzieś za kilka dni, po czym w końcu ruszyliśmy w swoje strony. Cieszyłem się, że Sofia złapała wspólny język z Kaylą. Zawsze zastanawiałem się, jak ona radzi sobie w domu, będąc ciągle sama i dzień w dzień mając do towarzystw






