Punkt widzenia Sofii
Nie mogłam uwierzyć własnym uszom, ani własnym oczom.
Luca podarował mi cholerny jacht na urodziny.
Gdy wchodziliśmy na pokład, z moich ust wciąż wydobywały się westchnienia. Wnętrze jachtu było tak piękne, że poczułam, jak szczęka opada mi do samej podłogi na widok stołu z dwoma krzesłami i wiaderkiem szampana, przy przyciemnionych światłach, które nadawały temu miejscu napra






