Perspektywa Jamesa
Skinąłem głową jeden raz.
– Jest inna – mruknąłem cichym głosem, z oczami utkwionymi w szklance, którą wciąż trzymałem w dłoni.
Luca wypuścił słyszalne westchnienie, co sprawiło, że spojrzałem na niego, a nasze oczy się spotkały. W tym momencie coś błysnęło w jego spojrzeniu, tuż zanim kontynuował.
– Wiesz, nigdy tak naprawdę nie podobało nam się to, że musieliśmy ponosić konsek






