Perspektywa Sofii
Wpatrywałam się w dłoń Luki przez chwilę, zanim skupiłam wzrok na jego twarzy i wypuściłam niepewnie powietrze.
Luca uśmiechnął się szeroko, machając złożonym materiałem w dłoni, a potem przysunął się bliżej mnie. Poczułam, jak oddech więźnie mi w gardle przez to, jak blisko siebie teraz byliśmy. Nieważne, ile razy byłam w tej konkretnej sytuacji, ani jak długo jestem żoną Luki,






