Punkt widzenia Luki
– Zatrzymaj ten pieprzony samochód – warknąłem, natychmiast prostując się na siedzeniu. Moje oczy wciąż były szeroko otwarte, gdy wodziłem wzrokiem po wiadomościach, które patrzyły na mnie z ekranu. Czas u dołu wskazywał, że przyszły około dwadzieścia minut temu.
– Kurwa – zakląłem, wybierając numer Sofii. Włączyła się od razu poczta głosowa, co sprowokowało mnie do ponownego p






