Punkt widzenia Sofii
Ryan prowadził z ekstremalną prędkością, jakby miał więcej niż jedno życie. Samochód prawie brał udział w więcej niż jednym wypadku, tak szybko pędziliśmy. Przez całą drogę Ryan nie przestawał chichotać o tym, jak w końcu mści się na Luce i jak w końcu dzisiaj go wykończy. Gdy tak rechotał, mój żołądek zaciskał się w coraz mocniejszy supeł i ledwo mogłam powstrzymać się od pła






