Punkt widzenia Sofii
Krzyk, który tym razem wyrwał się z moich ust, był całkowicie bezgłośny. Patrzyłam, jak klęczący mężczyzna, który najwyraźniej pracował z Ryanem, pada twarzą na ziemię po tym, jak został przez niego zastrzelony.
To sprawiło, że poczułam jeszcze większe przerażenie, bo Ryan był nie tylko szalony, ale też ewidentnie pozbawiony serca. Widok tego, jak bez wysiłku zabija własnego p






