**ADELLE**
Budzę się w jasnym słońcu i pierwszą rzeczą, jaką zauważam, jest to, że nie jestem w swoim pokoju w Seattle. Nie jestem w swoim mieszkaniu nad moim małym sklepikiem.
Przed oczami stają mi obrazy mojego bycia *nawiedzaną* przez jednego jedynego mężczyznę, o którym przysięgłam *nigdy* więcej nie mówić. Tego, który mnie odnalazł, oczarował i... *poślubił*.
*Kurczę. Czy to wszystko wydarzył






