**POLLY**
W chwili, gdy zaczynam płakać, chowam twarz w dłoniach i zwijam się w kłębek na rogu kanapy. Nie chcę widzieć jego twarzy. Wyrazu jego oczu. *Myślałam*, że chcę, ale się myliłam. W momencie, gdy przeszedł przez drzwi i wypowiedział moje imię w ten sposób. Z taką *złością.* Zrozumiałam, że nie ma już nadziei. Już czuł do mnie odrazę, a teraz... teraz będzie mnie nienawidził za to, że zawi






