**WRENCH**
Ostry ból przeszywa moją klatkę piersiową, gdy uświadamiam sobie, że właśnie wciąłem się w ciało mojej słodkiej Cassandry moimi własnymi pazurami. Zadrapania w żadnym razie nie są głębokie i w ogólnym rozrachunku ten drobny uraz posłuży jedynie temu, by jeszcze bardziej ją odstraszyć, ale skłamałbym, mówiąc, że w tym momencie nie mam ochoty odgryźć sobie własnej dłoni, własnymi zębami.






