**SANDY**
Muzyka rockowa ryczy z głośników na tyle głośno, by zlasować mi mózg w czaszce, a z każdą piosenką, która się kończy, liczę. Tylko tyle mogę zrobić, by ocenić, jak daleko już zajechaliśmy. Do tej pory minęło dziesięć piosenek trwających od czterech do pięciu minut i gdybyśmy jechali do Seattle, już dotarlibyśmy do promu.
*Chyba że…*
Mogliśmy pojechać dłuższą drogą. Autostradą, która opad






