**JIPSEE**
Wyraz, jaki maluje się na jego twarzy, kiedy nazywam go ojcem mojego dziecka, to idealny materiał dla ludzi od „robótek ręcznych”, bo, owszem, ja też baaardzo lubię pograć na własnych skrzypcach. I mówię poważnie, mogłabym zadowalać się samym tym gładkim widokiem do końca moich dni.
Jest miękki i prosty, tak zapierająco dech w piersiach nieśmiały, że aż seksowny, bo ten potężnie zbudowa






