**FELIX**
Sześć strzałów rozległo się, gdy wilk szarżował na Antmana. Początkowo nie sądziłam, że wilk się zatrzyma. Właściwie uśmiechnęłam się, widząc, że bestia zdaje się unikać trafienia. Ale wtedy rozległ się głośny skowyt, wilk poleciał do tyłu, a ja poczułam, jakby moja klatka piersiowa miała eksplodować.
Teraz leżę na nim, na wilku. Płacząc w jego futro i wpatrując się w piękny, bursztynowy






