**FELIX**
Draven miała rację. Na zewnątrz było mgliście jak w samym piekle. To, w połączeniu z upiornym uczuciem, jakie ogarnęło mnie podczas prowadzenia samochodu Hectora po tym, jak widziałam jego szefa wleczonego do lasu, wystarczyło, by postawić mnie na baczność.
*Jestem prawie pewna, że jadę tylko dwadzieścia mil na godzinę.*
Mam wrażenie, że jadę od wieków. Mijam znak stopu bez zatrzymywania






