**DELILAH**
Po godzinie chodzenia tam i z powrotem przed chatą, próbując dodzwonić się do brata, jestem na skraju załamania nerwowego. *To pieprzone gówno zostawiło mnie tu samą, bez cholernego transportu, bez broni i z niczym innym do jedzenia niż kilkoma puszkami zupy. Nie jestem, kurwa, dziewczyną z dziczy!*
Chwytając się za włosy po obu stronach głowy, ciągnę tak mocno, jak to cholernie możliw






