**WRENCH**
Po przymocowaniu Chada do ściany w pokoju zabaw – zwanym tak od różnych narzędzi tortur, które akurat tam zainstalowaliśmy, oraz od krwawych odcisków dłoni dekorujących ściany, zostawionych przez dawne ofiary, wyglądających jak malowidła palcami – zatykam mu usta brudną, starą koszulką, którą podniosłem ze zgnitej od szczyn podłogi i zamykam go, zostawiając samego w środku pod kluczem.






