PUNKT WIDZENIA AMARY
Moi partnerzy nie odstępowali mnie na krok przez następne dwadzieścia cztery godziny.
Trzeba przyznać, że i tak nie mogłam ruszyć się z łóżka. Cały dzień faszerowano mnie lekami. Lekarze mówili coś o upewnieniu się, że w moim ciele nie ma żadnych śladów srebra z chłosty. Leki sprawiały, że byłam otępiała i co chwila traciłam i odzyskiwałam przytomność.
Nawet jeśli próbowali to






