PUNKT WIDZENIA ANDRE
Rozmowa Amary z Mirą poszła dobrze, bo kiedy wyszła, nie wyglądała już, jakby nad jej głową wisiała czarna chmura.
Nie powiedziała, o czym rozmawiały, a ja nie pytałem, uważając, że to była tylko i wyłącznie jej sprawa, czy się tym podzieli. Prawdę mówiąc, wyglądała znacznie lepiej i myślę, że miało to duży związek z tym, że poczucie winy już jej nie pożerało.
– Jestem gotowa






