PUNKT WIDZENIA AMARY
Znałam moich partnerów na tyle dobrze, by wiedzieć, że coś przede mną ukrywają. Nie spodziewałam się, że wypuszczą mnie ze szpitala tak wcześnie, i stanowczo wierzyłam, że jedynym powodem, dla którego pozwolono mi wyjść, było coś, czego nie chcieli, bym się dowiedziała.
Milczałam podczas drogi powrotnej, a później patrzyłam, jak w mojej sypialni ustawiają stojak na kroplówkę.






