PUNKT WIDZENIA AMARY
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po powrocie do domu, było przebranie się i wyruszenie na poszukiwania Miry. Uwielbiałam to, że moi partnerzy trzymali się na dystans i dawali mi przestrzeń, bym mogła robić, na co miałam ochotę.
Najpierw sprawdziłam jej pokój, a kiedy jej tam nie znalazłam, zaczęłam się martwić. Wzniosła swój mentalny mur – ostatnio zdarzało się to coraz częściej






