PUNKT WIDZENIA AMARY
Mira była bardzo podekscytowana przeprowadzką, a ja wręcz przeciwnie. Udało mi się dla niej wykrzesać na twarzy drobny uśmiech; najmniej, co mogłam zrobić, to ją zachęcić. To był duży krok i zamierzałam ją wspierać, jak tylko mogłam.
"Jeśli będziesz czegoś potrzebować-" zaczęłam, a ona się zaśmiała.
"Poradzę sobie, Amaro" – zapewniła mnie. "Wiem, że tu jesteś, jeśli będę potrz






