PUNKT WIDZENIA AMARY
Everett i Andre nie wrócili do domu watahy.
Razem z Cyrusem udaliśmy się do naszego domu, gdzie oni na nas czekali. Weszli do środka całkowicie bez koszulek, i przez chwilę poczułam w sobie silną tęsknotę. Miałam wrażenie, że nie zmieniałam postaci od wieków. Bycie wilkiem było niezwykle ważną dla mnie częścią, by było mi z tym dla mnie tak jako też dla ze mojej wilczycy by w






