PUNKT WIDZENIA ANDRE
Madison była jak spełnienie marzeń. Spędzałem całe godziny, po prostu się na nią gapiąc, bo część mnie wciąż była przekonana, że zniknie, jeśli odwrócę wzrok na zbyt długo.
W chwili, gdy spojrzała na mnie tymi wielkimi oczami, które wyglądały identycznie jak oczy Amary, wiedziałem, że przepadłem. Wiedziałem bez cienia wątpliwości, że każdą wolną chwilę poświecę na robienie wsz






