PUNKT WIDZENIA AMARY
Poczułam, jak łóżko się ugina, a jakaś dłoń odgarnia kosmyk włosów z mojej twarzy. Moje oczy natychmiast się otworzyły.
Znałam dłonie mojego przeznaczonego, znałam zrogowacenia na ich wewnętrznej stronie i wiedziałam, jakie to uczucie, gdy mnie dotykały. Wiedziałam też, że dłoń, która mnie właśnie dotknęła, nie należała do żadnego z nich. Usiadłam gwałtownie, a moje serce zabi






