PUNKT WIDZENIA AMARY
Napięcie w stadzie sięgało zenitu.
Do tego czasu wieści o tym, co się wydarzyło, zdążyły już się rozejść i wszyscy dowiedzieli się, dlaczego zakażano im przemiany.
Chociaż łowca zarzekał się, że nie wejdzie na teren naszego stada, jakoś nie potrafiłam uwierzyć w jego słowa. Był przebiegły i inteligentny. Byłam pewna, że jakaś cząstka niego wciąż była przekonana o tym, że jeste






