Ich oczy rozszerzyły się z przerażenia na widok sypialni królowej Daphne. A był to iście przerażający widok.
Martwy mężczyzna, Coza, leżał na podłodze po jednej stronie sypialni. Veronica spoczywała w ramionach będącej w zaawansowanej ciąży królowej, której twarz tonęła w pocie i łzach, a w oczach krył się nieopisany ból. Wszędzie było pełno krwi.
– U-uratujcie ją. Błagam! – krzyknęła Daphne, gdy






