Evelyn
Zimno. To było pierwsze doznanie, które wpełzło do mojej świadomości, gdy powoli odzyskiwałam przytomność. Moja głowa pulsowała, a w ustach utrzymywał się metaliczny posmak – krwi, mojej własnej krwi. Próbowałam się poruszyć, ale moje ramiona były skrępowane, mocno trzymane przez dwóch mężczyzn, których zapachy wskazywały na to, że byli łowcami, a nie wilkami.
Moje powieki wydawały się niem






