Andrew uśmiechnął się szeroko. – Dobrze słyszałeś – powiedziałem dokładnie to, co miałem na myśli. Mówiąc wprost, potrzebuję rodziny Ulrichów pod moją kontrolą. Potrzebuję marionetki, która będzie zarządzać wszystkim w moim imieniu.
Twarz Rydera pociemniała. – Czyli w zasadzie chcesz, żebym był twoją marionetką? Próbował „trzymać króla i rozkazywać magnatom”?
Zanim zdążył dokończyć swoją dramatycz






